Nadal jestem sobą!

Ostatnio obserwuje w internecie wiele zaciętych dyskusji o macierzyństwie, rodzicielstwie, małżeństwie, życiu singla, podróżowaniu. Miałam również okazję przeczytać parę podsumowań o tym, jak powinno wyglądać życie 30-letniej kobiety. Okazuje się, że zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym istnieje cała rzesza ekspertów, która wie, jak powinno wyglądać moje życie, podróże czy relacje rodzinne. 

Bardzo łatwo przychodzi nam ocenianie drugiej osoby i jej zachowania według utartych schematów. Czy kobieta, która czasem wychodzi wieczorem  bez drugiej połówki i dobrze się przy tym bawi, to potencjalna rozwódka, czy może jednak osoba, która żyje w szczęśliwym i zdrowym związku, w którym partnerzy szanują wzajemnie swój czas i potrzeby? Pracująca matka to wyrodna „macocha” czy kobieta, która oprócz zaszczytu zajmowania się swoim potomstwem chce jeszcze realizować się w innych dziedzinach? Szczyt szczęścia osiągnęła singielka czy mężatka, a może obie na swój sposób? Często zapominamy o tym, że nie wszystko jest białe lub czarne, a już na pewno nie takie, jak nam się wydaje.

Jestem żoną, matką, pracownikiem, podróżniczką oraz świeżo upieczoną 30-latką. Każdego dnia wcielam się w kilka z tych ról starając się  zachować odpowiedni balans między nimi. To nie jest to łatwe, ale staram się, jak mogę, jak Wy wszyscy. Bardzo demotywująco działają  na mnie jednak wypowiedzi typu: Jeżeli jesteś rodzicem, to musisz to i to lub nie możesz tego i tego;  jak masz X lat, to powinnaś mieć to i to;  jak chciałaś się bawić w pieluchy, to się teraz licz się z tym, że będziesz wykluczana z.. itp. Masz dzieci, to się skup na nich, a nie na pracy. Powinnaś myśleć o kolejnym.  Kto dał nam prawo oceniać, jak inni powinni żyć i na co przeznaczać swój czas. Czy odczuwamy przyjemność w „szufladkowaniu” swojego bliźniego?

O to parę przykładów, których prawdziwość jest często poddawana w wątpliwość, bo stereotypowe myślenie nie pozwala na przyjęcie takiego stanu rzeczy:

  • Matka może, a wręcz potrafi czasem poszaleć na parkiecie do białego rana.
  • Rodzice, którzy posyłają swoje dzieci do żłobka, kochają je tak samo mocno, jak Ci, którzy siedzą z nimi w domu do 7 roku życia. Różnica tkwi tylko w stylu życia.
  • Pary, które zdecydowały się na potomstwo nie myślą tylko o zmienianiu pieluch i pamiętają jeszcze o swoich partnerach i znajomych.
  • Marzeniem nie każdej kobiety jest założenie rodziny.
  • 30-letnia singielka potrafi być szczęśliwa sama ze sobą i nie trzeba jej przypominać o tym, że już czas na ustatkowanie się. Nadejdzie on wtedy, kiedy ona będzie na to gotowa, a nie wtedy, kiedy rodzina zacznie tracić cierpliwość. 
  • 30-latka jest w ciągu dnia odpowiedzialnym pracownikiem w garsonce, aby wieczorem popijać z koleżankami wino z butelki i śmiać się przy tym jak nastolatka.
  • Można podróżować na własną rękę bez głodowania i spania w namiocie przez cały wyjazd lub z biletem powrotnym i mieć odwagę nazywać siebie podróżnikiem.

Niewiarygodne? Ale możliwe! To się wzajemnie nie wyklucza.  Trzeba zachować tylko zdrowy umiar we wszystkim oraz myśleć ponad schematami.

Za o wiele bardziej bulwersujące uważam jednak, że w momencie kiedy przejmujesz jedną z wyżej wymienionych ról ludzie dookoła zapominają, kim byłaś wcześniej. Tak jakby jedna funkcja  wykluczała się z drugą lub jeden z etapów Twojego życia kończył się wraz z nadejściem kolejnego.

Gdy zostajesz matką lub żoną, nie musisz nagle przestać podróżować, pracować, imprezować. Oczywiście zmienia się intensywność tych czynności, ale to nie znaczy, że trzeba ich całkowicie zaprzestać. Żadnym ograniczeniem nie jest również Twój wiek. Być może na niektóre działania nie masz już tyle siły, co kiedyś. Pamiętaj jednak, że w życiu wraz z kolejnym rokiem pojawiają się nowe perspektywy i szanse.  Choć nie ukrywam, że do najłatwiejszych zadań nie należy pogodzenie  się z dodatkowymi cyferkami na tym koncie co nie trzeba. 

0E66C305-F931-4562-8C24-D8801C9A5B22

Tak, jestem 30letnią kobietą. Tak, jestem żoną. Tak, jestem matką. Tak, jestem pracownikiem na etacie. I tak, czasem lubię zarwać nockę, aby stworzyć dla Was sensowny post. Wiecie jednak, kim jestem przede wszystkim? Sobą! Mimo tych wszystkich ról, którym muszę stawiać czoła każdego dnia, nadal jestem sobą. Osobą, która uwielbia zwiedzać świat, spotykać się z przyjaciółmi, wypić lampkę dobrego wina, chodzić w dresie po domu i oglądać bollywoodzkie filmy. Wraz z nowymi obowiązkami, których się podejmuję nie pakuję się w sztywne i utarte schematy, które sobie sztucznie narzucamy.  Wiadomo, zmieniam się z wiekiem, jestem bogatsza o nowe doświadczenia i wspomnienia. Kształtuje mnie mój związek, rodzicielstwo, ludzie, którymi się otaczam, ale to nadal ja. Nie pozwalam na to, aby w moje życie wkradła się myśl przypominająca mi o tym, że w ten sposób zachowuje się pani w danym wieku, a tak singielka, a tak mężatka itd…

Kiedyś myślałam, że osoby z trzydziestką na karku są poważne, stonowane, po ślubie, skupiają się głównie na karierze lub życiu rodzinnym, popiją kawę na tarasie swojego domu i wracają wspomnieniami do szalonych czasów, gdy miały po dwadzieścia lat. Dziś wiem, że gdy na liczniku pokaże się numer 30 nasze życie może być tak różne i dalekie od naszych wyobrażeń z przed 15 lat, a przede wszystkim o wiele ciekawsze. Nie pakujmy się zatem dobrowolnie w żadne utarte schematy, nie narzucajmy sobie ról, na które nie jesteśmy w danym momencie gotowi, podróżujmy w swoim stylu i tempie. Tylko wtedy osiągniemy pełnię szczęścia. Tego Wam życzę. Piszę to ja. Nie matka, nie córka, nie żona, nie podróżniczka. Po prostu Sylwia, w dresach popijająca lampkę wina z okazji swoich urodzin.

 

6 myśli na temat “Nadal jestem sobą!

  1. Świetnie napisane 👍, czytałam i z każdym zdaniem miałam wrażenie że czytam o sobie. Lat przybywa, role w życiu się zmieniają, ale to co powinno być niezmienne to pozostać w tej najważniejszej roli – być sobą. Przez czterdzieści parę lat mojego życia trochę tych ról już się nazbierało, lecz nie dałam się zaszufladkować. Nie robię tego co wypada tylko to co dyktuje mi serce i doświadczenie. 😊
    Zapraszam do poczytania o moich wspomnieniach z podróży
    https://www.facebook.com/WeWlasciwymKierunku/

    P.S. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s