Z jakim wózkiem na wakacje?

Planujecie intensywną rodzinną wycieczkę? Zabieracie ze sobą potomstwo, które nie wyrosło jeszcze z dzieciowozu? Zatem musicie poważnie przeanalizować temat wózka. Tysiące modeli, które są dostępne na rynku wcale nie ułatwią Wam wyboru.

Lecąc do  Kanady mogliśmy sobie pozwolić na to, żeby zabrać ze sobą naszego wielkiego Stokke Trailz, ponieważ wiedzieliśmy, że na miejscu będziemy się  przemieszczać głównie samochodem. Naszym jedynym zmartwieniem było to, czy wózek na pewno zmieści się do bagażnika.

W przypadku wyjazdu do Japonii sprawa wyglądała inaczej. W związku z tym, że mieliśmy zamiar poruszać się tylko i wyłącznie publicznymi środkami transportu, wielkość wózka miała dla nas istotne znaczenie. Niektórzy mogą w tym miejscu pomyśleć: „Cóż to za problem. Wystarczy zabrać zwykłą spacerówkę typu parasolka”. Otóż wcale nie jest to takie proste, zwłaszcza jeżeli chcemy zapewnić dziecku i sobie komfort podczas jazdy. Nie zapominajmy, że na urlopie mali podróżnicy spędzają sporo czasu w swoich powozach.

Jak udało nam się wybrać idealny model?

Wypracowaliśmy kilka kryteriów, które powinien spełnić nasz nowy dzieciowóz, aby sprawdził się podczas wycieczki. Oprócz wspomnianych już wymiarów należą do nich:

·   waga – Podczas takiego wyjazdu trzeba nie tylko nosić bagaż, ale również wózek. Czy to po schodach, czy w niektórych atrakcjach, czy na nieprzejezdnej drodze. Im mniejsza waga pojazdu, tym mniej się umęczycie.

·   szerokość rozstawu kół – Dlaczego ten punkt jest istotny? W niektórych miejscach można się po prostu nie zmieścić, gdy wózek jest zbyt szeroki. Może się wtedy okazać, że wejście do windy, a nawet do mieszkania stanie się problematyczne i konieczne będzie złożenie pojazdu. W Japonii nawet nasz idealny model nie podołał w niektórych japońskich autobusach i mieliśmy czasem problem przy wysiadaniu. Poza tym w zatłoczonych miejscach łatwiej przejechać wąskim wózkiem. Ma się także większą szansę na znalezienie kawałka miejsca w metrze w godzinach szczytu.

·   nieskomplikowany i intuicyjny sposób składania wózkaWózek musi być prosty w obsłudze. Jeżeli macie problemy ze złożeniem go przy zakupie jeszcze w sklepie (po tym jak już Wam pokazano, jak to zrobić), to znaczy, że z podobnym problemem będziecie się zmagać także na wakacjach. Szkoda tracić czas na nerwy. W sytuacjach, kiedy trzeba szybko wysiąść z pociągu czy taksówki,  nie można sobie pozwolić sobie na walkę z dzieciowozem. Istotne jest także, aby wózek po złożeniu zajmował jak najmniej miejsca. Przydaje się to m.in. w zatłoczonych miejscach. Będąc w Japonii nie raz mieliśmy się okazję przekonać o tym, że dokonaliśmy dobrego wyboru. W tym kraju większość  restauracji, pokoi hotelowych czy mieszkań jest raczej niewielka i składnie naszego trzykołowca było nie do uniknięcia. W 2006 podczas naszej podróży po Chinach mieliśmy problem, aby wejść z plecakami w godzinach szczytu do pekińskiego metra. Pomyślcie sobie, jakie szanse mają w takim momencie osoby z wózkiem?

·   odchylane siedzisko do odpoczynkuDziecko powinno mieć możliwość nie tylko komfortowo siedzieć, ale również przyjąć wygodną pozycję podczas drzemki. Zapewni mu to tylko taki wózek, w którym można odchylić siedzisko do odpoczynku. Moje serce pęka, gdy widzę, jak niektórym dzieciaczkom w spacerówkach bez tej funkcji zwisa głowa.

·   materiał siedziskaUwagę warto zwrócić również na materiał, z którego wykonane jest siedzisko. Wiemy, że większość wykonana jest ze sztucznych tkanin, ale wśród nich można wyróżnić takie, przez które dziecko będzie się pocić dwa razy bardziej. Oczywiście można kupić wózek, którego tapicerka wykonana jest z przewiewnej tkaniny, jak np.: Quinny Yezz Air. Jednak sprawdzać się on będzie najlepiej tylko w tropikach, ponieważ przewiewna struktura tkaniny nie  idzie w parze z niższymi temperaturami.

·   jakośćWózek musi być dobrze wykonany, aby przetrwał każdą przygodę.  Pamiętajmy, że pojazd małych szkrabów jest podczas urlopu o wiele bardziej eksploatowany niż podczas codziennego użytku. Jeżeli chcemy, aby dłużej nam posłużył, powinniśmy się przyjrzeć jakości wykonania danego modelu.

·   cenaJeżeli ciężko podjąć nam decyzję, bo znaleźliśmy parę podobnych produktów, to nasze wątpliwości może rozwiać cena. Jak ze wszystkim, trzeba zachować zdrowy umiar. Jeżeli nie jest to jedyny lub główny wózek dla dziecka, to nie dajmy się zwariować…cena nie zawsze świadczy o jakości.

Wśród oferowanych na rynku wózków znaleźliśmy trzy, które wzbudziły nasze zainteresowanie: Quinny Zapp Xtra2, Quinny Yezz oraz Babyzen Yoyo.

Quinny Yezz należy do kategorii bardzo lekkich wózków, które można nosić na ramieniu jak torbę. Jednak patrząc na jego wykonanie naszym zdaniem raczej nie przetrwa intensywnej wycieczki. Chyba, że zamierzacie spędzać czas głównie przy basenie. Niestety brak w nim regulacji siedziska, więc dziecko siedzi, śpi i odpoczywa cały czas w tej samej pozycji. To zdyskwalifikowało ten model.

Babyzen Yoyo ma idealną wagę, jest zwrotny, a dziecko może się w nim wygodnie zdrzemnąć. Nie przekonało nas jednak siedzisko, ponieważ starszy maluch nie będzie miał gdzie położyć nóg. Zwisają w powietrzu…  Poza tym i przede wszystkim – cena. Spora jak za zwykłą spacerówkę, która nie posiada żadnych magicznych funkcji.  

Jak się już domyślacie ostatecznie zdecydowaliśmy się na Quinny Zapp Xtra2. Przyznajemy, że mógłby być ciut lżejszy. Poza tym aspektem spełnił większość naszych oczekiwań. Dlatego szybko wybaczyliśmy mu te dodatkowe kilogramy. Dobrze się go prowadzi –  jest zwrotny i stabilny. Chyba, że zawiesicie na nim  7 kg torbę…wtedy się przewraca…  :-). Siedzisko jest regulowane, nie tylko pod kątem nachylenia, ale również i kierunku jazdy. Tapicerkę można wyprać w pralce, więc żadna plama nie została z nami na dłużej. Łatwo i szybko się go składa, a koszyk zaskakuje pojemnością.  Dodatkowo składa się tak jak spacerówka typu parasolka. Transportować można go w specjalnej torbie, którą można zawiesić na ramieniu. Cena Quinny nie przeraża i nie sieje spustoszenia w portfelu. Wózek wrócił z naszej wycieczki po Japonii w jednym kawałku i czeka na kolejne wyjazdy w najbliższych tygodniach.

wozek japonia.jpg

Uważamy, że Quinny Xtra Zapp2 jest idealnym wózkiem na wycieczkę po Azji i nie tylko. Wiedzą też o tym Japończycy. Często mijali nas na ulicy prowadząc ten trzykołowiec. Modele sprzedawane w kraju kwitnącej wiśni są jednak zdecydowanie bardziej „kawaii” (urocze) niż u nas w Europie.   

Mamy nadzieję, że ten tekst pomoże Wam przy wyborze idealnego wózka na Wasz wyjazd.

 

2 myśli na temat “Z jakim wózkiem na wakacje?

  1. No ja nie wyobrażam sobie wyjazdu bez wózka na wakacje. To duża wygoda zarówno dla mnie i meża jak i naszego synka. Ja myślę, że podczas takiego wyjazdu wcale nie trzeba wymagać od wózka jakiś cudów. Istotne są te same cechy, które najwazniejsze są podczas codziennego użytkowania – pakowność, lekkość, zwrotność, dobre amortyzatory. To wszystko ma nasz vicco od adamexu, dlatego stał się też naszym podróżniczym kompanem. 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s