Bodych Travellers – Rodzina z pasją

Z okazji naszej 10 rocznicy pierwszej wspólnej dalekiej podróży postanowiłam – po długim namyśle i zrobieniu listy za i przeciw – uchylić rąbka tajemnicy na temat naszych wypraw. Normalnie moje zapiski trafiały do przysłowiowej szuflady, a biorąc pod uwagę rozwój techniki raczej zostały zachowane w chmurze. Dzięki temu blogowi ujrzą światło dzienne.

Co oczekuje tutaj moich czytelników? Chyba wszystko co może wiązać się z przyjaźnią, rodziną, dziećmi i przygodą w kontekście podróży. Wrażenia, porady, wskazówki, przydatne informacje, ale i wesołe opowieści lub poważne przemyślenia w temacie podróżowania po świecie.

Jest to miejsce na pewno dla wszystkich lubiących podróżować, marzących o podróżach oraz dla tych, którzy myślą, że podróżowanie kończy się wraz z pojawieniem się na świecie potomstwa.

Najnowsze wpisy

Nadal jestem sobą!

Ostatnio obserwuje w internecie wiele zaciętych dyskusji o macierzyństwie, rodzicielstwie, małżeństwie, życiu singla, podróżowaniu. Miałam również okazję przeczytać parę podsumowań o tym, jak powinno wyglądać życie 30-letniej kobiety. Okazuje się, że zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym istnieje cała rzesza ekspertów, która wie, jak powinno wyglądać moje życie, podróże czy relacje rodzinne.  Bardzo łatwo … Czytaj dalej Nadal jestem sobą!

Comics Station w Antwerpii

Jakiś czas temu zastanawialiśmy się, w jaki sposób uczcić drugie urodziny naszego dziecka. Doszliśmy do wniosku, że tym razem odpuścimy sobie  imprezę z tortem w rodzinnym gronie.  Ciotki i wujkowie zadbali jednak o to, aby osobiście złożyć życzenia naszej córce. Zamiast klasycznych urodzin wybraliśmy wycieczkę do Beneluxu. Niektórzy z Was na pewno pomyślą, że święto … Czytaj dalej Comics Station w Antwerpii

Szlakiem Cabot´a – część IV

Ostatni dzień naszego pobytu na Wyspie Cape Breton zapowiadał się dobrze już od samego rana. Wyjątkowo nie obudził nas dźwięk kropel deszczu uderzających o parapet okna, a niebo było niebieskie.  Po sytym śniadaniu i miłych rozmowach z innymi gośćmi w naszym Bed & Breakfast w Margaree Harbour ruszyliśmy na ostatnią przejażdżkę po Cabot Trail. Ta … Czytaj dalej Szlakiem Cabot´a – część IV

Szlakiem Cabot´a – część III

Następnego dnia pogoda nie mogła się zdecydować, czy chce nam zafundować trochę słońca czy postraszyć deszczem. Warunki były jednak o wiele przyjemniejsze i zachęcały do aktywności na zewnątrz.  W planie mieliśmy m.in.: przejechanie ostatniego odcinka Cabot Trail aż do Cheticamp. Po drodze odwiedziliśmy rybacką wioskę Pleasant Bay, w której mieszka ok. 150 osób. Mieszkańcy cenią … Czytaj dalej Szlakiem Cabot´a – część III

Więcej wpisów